Przelała mi się miareczka ostatnio, chyba pierwszy raz nikt się nie przyczepił, że te posty takie negatywne mega, że tych dzieci tak bardzo już dość. Nikt się nie przyczepił, bo nie tylko u mnie taka kumulacja, szczęśliwa szóstka, prawie jak w lotto. Szkoła w domu, dzieci w domu, praca w domu, koronawirus, niewiadomoco za oknem i rok do tyłu. 

Czytaj dalej

Przegrałam dziś w macierzyństwo. Nie pierwszy raz. Napisałam ostatnio post o tym, że dziś nie był mój dzień. Bo ja doskonale wiem, że wiele z nas ma takie dni. Nie chcę mówić, że miesiące, czy nawet lata, choć przecież i to się zdarza. Wcale nie uważam, że na przykład ostatni rok to był jakiś przełomowy czas w moim życiu, bo ledwo dociągnęłam.

Czytaj dalej

Mówię jak jest, bo męczy mnie gówniane udawanie, że jest super. Czy żyłoby się nam lepiej, gdyby wszyscy byli szczerzy? Możliwe. Na pewno lepiej żyłoby się matkom. Bo wszystkie naginają prawdę.

Czytaj dalej

Znowu zapomniałam.

Czytaj dalej

Page 1 of 71234...Ostatni »