Bardzo często, kiedy napiszę w tym moim internetowym dzienniczku, że najgorszym sędzią matki jest druga matka, pojawiają się głosy, że tego już przecież nie ma, nie dowalamy sobie, raczej wspieramy, nie wtrącamy i rozumiemy doskonale, że można mieć słabszy dzień i jedna sytuacja, której akurat jesteś świadkiem, to tylko wycinek życia tej rodziny. I dobrze. Chociaż wiem, że nie jest to do końca prawda, bo z racji tego, co robię, dostaję masę sygnałów potwierdzających moją tezę.

Czytaj dalej

Nie jestem mamą, która o dzieciach mówi „moje wszystko”. O ile rozumiem skąd to się bierze i dlaczego tak podpisane są miliony zdjęć dzieci w mediach społecznościowych, o tyle wcale nie rozumiem dlaczego. Wiem, że dzieci są całym naszym światem, zmieniają wszystko i absorbują, ale naprawdę nie ma nic innego? Czytaj dalej

Pomiędzy kłamliwymi, wyidealizowanymi obrazkami macierzyństwa pojawia się fałszywa nutka. Ta nutka dźwięczy jak dzwon Zygmunta w czterech ścianach, w których rozgrywają się macierzyńskie dramaty. O tym się nigdy nie mówi. Bo wstyd, bo to przecież instynkt, zaszczyt, chwała. Miliony kobiet na świecie przechodzą przez to codziennie i jakoś sobie radzą. Ty nie? Co z Ciebie za matka? Ale nie bójmy się mówić o ciemnej stronie macierzyństwa. Czytaj dalej

To jest jeden z tych postów, które bardzo proszę przekazać bezdzietnym koleżankom i kolegom, ku przestrodze, leciwym krewnym, aby odświeżyć pamięć i wszystkim matkom, często zastanawiającym się nad tym, co się stało z ich życiem? Bo ja na przykład, codziennie mam taką kilkusekundową migawkę, kiedy staram się sobie przypomnieć, jak to było kiedyś. Kiedyś, w erze przed dziećmi, kiedy byłam najbardziej na świecie zajętą osobą, dowolnie zarządzającą swoim czasem, którego nie miałam nigdy. I czasami brakuje mi rzeczy, z których istnienia kiedyś w ogóle nie zdawałam sobie sprawy. Rzeczy, których nigdy już nie zrobisz, odkąd zostaniesz matką. Czytaj dalej

Page 1 of 41234
Close