Tak sobie czasami słucham tej naszej matczynej paplaniny. O rany! Jakie to są głupoty! Ale, o dziwo, wszystkie doskonale wiemy jakie małe dramaciki się za tym kryją i co ten szyfr oznacza! Bzdury powtarzane przez matki.

Urlop macierzyński.

Taki zlepek słów, coś w stylu “żywy trup” czy “zimne ognie”. Macierzyństwo jest tak daleko od słowa urlop, jak Sławomir od piosenki literackiej. Czas wolny? Że co? Na macierzyńskim to chyba sobie można czas wolny narysować, ewentualnie ulepić z ciastoliny. Nawet w kibelku masz towarzystwo, a mamamamamamamamama w środku nocy się śni!

Siedzę w domu.

Ja już się nawet z tego siedzę w domu nie śmieję, bo geneza powstania tego słowa wzięła się na pewno od zwrotu “siedzieć w więzieniu”. I jak się to porówna, to rzeczywiście jest to adekwatne całkiem! Wyjść się nie da, no chyba, że na krótką przepustkę, szemrane towarzystwo, na obiad papka, nikt nigdy nie śpi i ciągle ktoś gdzieś jęczy lub płacze!

Kiedyś z tego wyrośnie. 

Powszechnie wiadomo, że każdy z nas kiedyś wyrósł z mówienia “nie” w odpowiedzi na każde pytanie, z sikania w pieluchy, jedzenia rękami budyniu, chodzeniu za nami krok w krok i wyciu na widok marchewki. Trochę to wypatrywanie przypomina wróżenie z fusów i czekanie na śnieg w lipcu, no ale. Warto. Choć po buncie dwulatka przychodzi bunt trzylatka, a potem czterolatka i tak do lat mniej więcej dwunastu, kiedy to dziecko staje się nastolatkiem, a wtedy to już naprawdę mamy przekichane.

To był bardzo długi dzień.

I nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby ten tekst nie padał o 8 rano!!! Bo są takie poranki, kiedy dowiadujesz się, że kanapka pokrojona w trójkąty zrujnowała komuś życie, że odcieni różowego są tysiące, że “ja sam” to jak początek Armagedonu, że trzeba chatę przetrzepać w poszukiwaniu zaginionej, bardzo ważnej zielonej kuleczki i ostro negocjować, aby delikwent z domu nie wybył w sandałkach na minus 10. Kiedy Twój dzień zaczyna się grubo przed świtem, o 8 może to być już baaaaardzo długi dzień!

Będę się jeszcze z tego śmiała. 

Jak już sobie matka pobeczy z rozpaczy, nie pozostaje nic innego, jak tylko pośmiać się z tych wymalowanych permanentnym markerem bohomazów na ścianie, małego człowieka pokrytego grubą warstwą sudocremu, wody wypitej prosto z muszli klozetowej, czy pobudek przed 5 rano. Jest wschód słońca? Jest! No to o co chodzi ja się pytam? Full romantiko, mały artysta, kreatywne wizje. To wszystko ciekawość. Kiedyś na pewno minie.

Spać jak dziecko.

Najpiękniejszy oksymoron wymyślony przez ludzkość. Czy ktoś kiedyś widział dziecko? A śpiące dziecko? No właśnie. Śpi byle gdzie, nieproszone nawet, ale zwykle wtedy, kiedy akurat zależy Ci na tym, żeby NIE spało, na przykład w samochodzie o 17. A jak już chcesz położyć, to nie! Wtedy nie będzie spało. Wtedy chce piciu, siku, smyraj mnie, baw mnie, opowiedz mi bajkę sto pięćdziesiąty czwarty raz tę samą, szukaj ze mną duchów w szafie, choć pokażę Ci sztuczkę, piciu, piciu. A, śpi też jak dziecko w ciągu dnia, tak bardzo, że nawet latająca po pokoju mucha może obudzić. Trzeba czuwać na wdechu i się nie ruszać, wszystkich, którzy mogliby dzwonkiem do drzwi zadzwonić zamordować. Dziecko śpi! Baczność!

Co to za dźwięk?

Oprócz trzeciej ręki i oka, matki mają bardzo wytresowany słuch. Wiadomo, że najstraszniejsza przy dziecku jest cisza dobiegająca z miejsca, w którym akurat przebywa dziecko i bynajmniej nie oznacza ona, że dziecko śpi! O nie. Cisza zwykle oznacza kłopoty, jakiś soczek wlany do ukochanej torebki, zeżarte jedzenie dla kota, tudzież stówka z portfela pocięta na kawałeczki. To dlatego matki cały czas nadstawiają uszy. I są w stanie usłyszeć jak dziecku w nocy zsunie się kołderka!

Jeszcze za tym zatęsknię. 

Życie jest pełne niespodzianek, a już życie matek to ho ho! Nigdy nie wiesz, czy to właśnie nie jest ostatnie podcieranie cudzego tyłka! Także ten, ciesz się z niego! Ty weź to doceń! Kiedyś na pewno zatęsknisz.

Kochanie, jak się mówi?

I tak do usranej śmierci. Do momentu, do póki dziecko nie załapie, że matki wszystko słyszą i brak “Dziękuję” czy innego “Przepraszam” na pewno im nie umknie! Tutaj troszkę należy uważać, bo syn koleżanki, zapytany jak się mówi, na okoliczność mijania się na schodach z niezbyt przez rodzinę lubianą sąsiadką, odpowiedział “z drogi, stara wiedźmo”. Także ten. Kiedyś się będziesz z tego śmiała.

Ma to po Tobie! 

Jeśli dziecko jest grzeczne i miłe, to na pewno dlatego, że jest dobrze wychowane. A jak nie jest, to winne są temu geny teściowej! No przecież nie kuriera*! 

Byle do 20!

No cóż, to chyba ulubione hasło matek. O magicznej 20 następuje reset. Cichnie “maaaamo”, można na chwilę wyłączyć trzecie oko i dać odpocząć trzeciej ręce. Można usiąść na moment i liczyć na to, że nikt nic nie będzie od nas chciał w momencie, kiedy nasze pośladki zetkną się z obiciem sofy. Można obejrzeć coś stworzonego z myślą dla dorosłych, bez happy endu i magicznego pyłku. Można zeżreć ze smakiem chipsy, czekoladę i lody, z nogami na stole i bez talerzyka! Można łamać wszystkie reguły. I tak przez całą godzinkę! (Bądźmy realistkami, godzinkę zanim nie uśniesz na kanapie w opakowanku). Hulaj dusza, piekła nie ma! Nie wiadomo tylko jak to się dzieje, że dziecko, które o 19 chętnie spakowalibyśmy w rejs w kosmos, bez biletu powrotnego, kiedy już słodko śpi o 20 z minutami, staje się na powrót aniołeczkiem, który okręcił sobie nas wokół palca. Ech.

* Kiedyś się mówiło mleczarza, ale statystycznie znacznie częściej odwiedza mnie kurier niż mleczarz.

Zdjęcie: źródło.

Nieźle się napracowałam, żeby napisać dla Ciebie ten post, uff. Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie. Jest kilka opcji:

  • Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim ze znajomym.
  • Zostaw proszę komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka.
  • Nie masz na nic czasu, w szczególności dla siebie? Kup moje autorskie produkty, które pomogą w ogarnianiu rzeczywistości. Stworzone przez matkę trojaczków – to działa! SKLEP.
  • Polub mój fanpage na Facebooku, dzięki temu będziesz na bieżąco.
  • Zapisz się do Newslettera. Dzięki temu prosto na swoją skrzynkę dostaniesz info o nowościach i będziesz zawsze na bieżąco.
  • Możesz śledzić mnie na Instagramie, gdzie oprócz fotek moich dzieciaków znajdziesz całą masę zdjęć żarcia i plaży.
Written by calareszta.pl