Kilka dni temu zapytałam jakie świąteczne fimy polecacie. Oddzew był niesamowity ale pomiędzy wszystkimi poleceniami na równi z błaganiami, żeby kilka propozycji potem udostępnić, więc zebrałam w jedną listę, żeby była pod ręką. Bo przecież kto nie kocha świątecznych filmów?

Powiem szczerze – nie czuję klimatu świąt. Jeszcze nie czuję. W sumie zawsze tak mam, bo listopad to dla mnie urodziny, a że mam je w Andrzejki, dopiero właściwie od 1 grudnia przełączam się na tryb święta. No chyba, że jest dobra impreza i ten dzień po urodzinach się gubi, to i nawet 2 grudnia zaczynam zauważać choinki i światełka. No ale mam też dzieci, które baaaardzo już czują ducha świąt. Nawet był już u nas Mikołaj osobiście odebrać listy (żeby się czasem na poczcie nie zawieruszyły). Tak więc wkraczamy w temat, choćby ze względu na dzieci, dla których po urodzinach, święta to najważniejszy czas w roku.

Świąteczne filmy mają coś z magii i nawet najwięksi twardziele je oglądają. To chyba tylko w ten czas nie przeszkadza nam to, że film jest słodki, przewidywalny, ckliwy i lekko naciągany. Na tej liście pojawią się absolutne hiciory, które, jestem pewna, doskonale znasz i oglądasz przy okazji każdych świąt. Znajdą się tu również filmy w miarę nowe i wcale nie takie popularne, które może Cię zaskoczą. To też świetna lista, aby przetrwać resztę burego listopada i odstresować się przy napiętej końcówce roku.

Dla całej rodzinki ale szczególnie dla dzieciaków

Klaus – tegoroczna propozycja od Netflix, bodaj ich pierwsza animacja. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia, stąd od razu na topie zestawienia. Film cudowny, ciepły, dobry, z przesłaniem. I przepiękny wizualnie. Wszyscy wiedzą kto to jest Mikołaj i co on robi. Ale ta bajka zabiera nas do czasów, w których to wszystko się zaczęło. Bardzo nam się podobał i polecam wszystkim do obejrzenia już teraz, w okresie grubo przedświątecznym.

Kronika świąteczna – obejrzałam niedawno i żałuję, że tak późno! Od razu wskakuje na szczyt listy. W roli głównej Kurt Russell, czego można chcieć więcej? Film dla całej rodzinki, bohaterami są dziewczynka i chłopiec, ona jeszcze mała, on już nastolatek, bardzo wciąga! Było mnóstwo śmiechu, łzy wzruszenia, świetny humor, a na końcu czadowa Pani Mikołajowa. Musicie zobaczyć! 

Przyjaciel Świętego Mikołaja – czyli kolejny ciepły film o świętach, ktore są szczególnie trudne dla wielu rodzin, które z różnych powodów nie mogą być razem lub straciły kogoś bliskiego. No i oczywiście jest to jeden z filmów z serii Buddies, o przeuroczych labradorach, którą kochamy. Oglądamy nie tylko na święta.

Elf – czyli Will Ferrell robiący z siebie jeszcze większego wariata niż zwykle. Will jako Elf jest jednak rozczulający. Gra Buddiego, który jako dziecko zostaje przygarnięty przez Elfy, a potem rośnie i musi stawić czoła swojemu bardziej ziemskiemu pochodzeniu. Świetny film, moje dzieci śmieją się w głos, dorośli też się nie wynudzą.

Ekspres polarny – dla nas na czasie, bo to historia 8 letniego chłopca, który zaczyna tracić wiarę w Mikołaja, zostaje pasażerem pociągu zmierzającego na biegun północny do siedziby świętego. Duet Tom Hanks w roli głównej i Robert Zemeckis jako reżyser to bardzo dobra kompilacja. Film jest lekko niestandardowy i raczej nie dla zupełnych maluchów, ale dobrze mieć go na liście swojej kolekcji filmów na święta.

Grinch: świąt nie będzie – czyli o małej wiosce, w której samotnik Grinch chce zniszczyć święta i prawie mu się to udaje. No i oczywiście bezbłędny Jim Carrey w roli głównej.

W zeszłym roku pojawił się Grinch. To samo małe miasteczko Ktosiowo i jej mieszkańcy, którzy nie mogą się doczekać świąt. I ten sam Grinch, który nie znosi wszystkiego, co wiąże się ze świętami. Niby znana historia, ale dzieciom to zupełnie nie przeszkadza.

Opowieść wigilijna Muppetów – czy Muppety w ogóle komukolwiek trzeba przedstawiać? Czy komukolwiek trzeba przedstawiać Michaela Caine’a, tutaj w głównej roli? No więc proszę bardzo, macie fajny film i to z niezłym morałem!

Święta u Shreka i Fiony – to jest jedna z tych bajek, które oglądaliśmy non stop. Moje dzieci przeżyły fascynację Shrekiem, którego oglądaliśmy w obu językach, każdą część razy milion, a jak trzeb a było iść spać, to Shrek był czytany do podusi. To samo ze świąteczną wersją. Ta bajka akurat nie jest ani słodka ani rozczulająca. Shrek ma juz gromadkę dzieci, w domyśle kredyt i rodzinnego, bezpiecznego SUVa, ma dość zamieszania i popędzania swojej żony, która cały czas czegoś od niego chce, a on najchętiej schowałby się gdzieś i przeczekał święta. Brzmi znajomo, hę? Krótka bajka, można zapodać nawet w ramach bajeczki na dobranoc.

W krzywym zwierciadle: witaj Święty Mikołaju – czyli jak postawić sobie za cel urządzenie idealnych świąt, podczas gdy na każdym kroku masz strasznego pecha. Chevy Chase w życiowej bodaj roli i kupa śmiechu.

Święta last minute czyli Christmas with the Kranks – ponownie znakomita obsada z Jamie Lee Curtis na czele. Małżeństwo Kranks chce w tym roku uniknąć bożonarodzeniowego zamieszania i skupia się na przygotowaniach do wyjazdu na Karaiby. Kolejna komedia pomyłek

Świąteczna gorączka – czyli ex gubernator Kalifornii i ex Terminator Arnold Schwarzenegger w przyjemnym filmie o tym, co w świętach dla wielu rodziców jest najważniejsze.

Dla starszych dzieci

W ścieżną noc – to film totalnie w moim klimacie – różne historie miłosne splatają się ze sobą podczas Bożego Narodzenia. Pojawił się w poleceniach wielokrotnie, więc dodaję, choć jeszcze nie widziałam.

Świąteczny kalendarz – miły i lekki film, romantyczna komedia, czyli mój ulubiony gatunek, a w dodatku ukochany po „This is us” Ron Cephas Jones w roli dziadka.

4 gwiazdki – doskonała obsada w filmie o rodzinnych perypetiach, czyli jesteśmy już tak długo razem, że musimy jechać i do Twojej rodziny i do mojej. A tam cały wachlarz niewygodnych pytań, porównań, starych wypominków. Reese Witherspoon i Vince Vaughn to nie cała świetna obsada tego zabawnego filmu.

Upalne święta – kolejna propozycja od Netflix. Bardzo popularna produkcja, choć całkiem nowa. I fajna obsada jako wisienka na torcie – Kristin Davis i Rob Lowe. Uwielbiam!

Kochajmy się od święta – film, którego poddtytuł zdradza wszystko – prezentów i rodziny się nie wybiera! Dla mnie klimacik idealny, można się pośmiać, wzruszyć i zastanowić nad rodzinnym bigosikiem.

Rodzinny dom wariatów – The family stone – film o trudnych rodzinnych relacjach, a jednocześnie o głębi uczuć, które każdy z nas doskonale zna z własnych perypetii. Trudno nie wspomnieć o doskonałej obsadzie – Diane Keaton, Rachel McAdams, Sarah JP. Ten film mnie bawił, ale i bardzo wzruszał. Widziałam tylko raz i mam na liście na ten rok.

Tata kontra tata 2 – czyli jak bardzo upierdiwy może być nie tylko kolejny mąż ex małżonki, ale i jego ojciec, czyli dziadek. Ponownie – doskonała obsada i choć film jest przewidywalny, można go obejrzeć, jeśli nie mamy ochoty na kolejne powtóórki znanych hitów. Will Ferrell, Mel Gibson, Marky Mark, John Lithgow zapewniają całkiem dobrą rozrywkę.

Dla dorosłych

Bad Santa, czyli Zły Mikołaj w wykonaniu złego chłopaka Hollywood. Billy Bob Thornton to nie poczciwy staruszek z siwą brodą, a pijak na bakier z prawem. Nietypowy jak na święta film o prawdziwym życiu i ludziach, którzy wcale tego czasu nie lubią i mają ku temu swoje powody.

Złe mamuśki 2 – pierwsza część jest pozycją obowiązkową dla każdej młodej matki, druga część jest obowiązkowa dla każdej pary rodziców i nawet dziadków na święta. O mało się nie posikałam w kinie, a bardzo rzadko mi się to zdarza. W porównaniu do części 1 wypada blado, ale bez tego porównania to świetny film na wieczór, kiedy dzieciaki już pójdą spać.

Prawie mi się udało napisać to zestawienie bez wspominania o To właśnie miłość, The holiday czy o Kevinie. Ale oczywiście przecież nie ma świąt bez tych hiciorów! No i rodzime Listy do M. Ja kocham wszystkie trzy części i namiętnie oglądam nie tylko w święta. A trzecią część, z wielkiej tęsknoty, obejrzeliśmy w zeszłym roku całą piątką w trzydziestostopniowym upale, wszystkim się spodobało, nawet mężowi, który oglądał z napisami i do końca nie kuma zawiłości naszego polskiego poczucia humoru.

Także parzymy sobie przepyszną zimową herbatkę, okrywamy się kocykiem tuż obok naszych małych ludzi i już możemy sobie wyczarować najpiękniejszy świąteczny nastrój, w czym pomogą nam świąteczne filmy. I tak przez najbliższy miesiąc. Yay!!

    • Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim ze znajomym.
    • Zostaw proszę komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka.
    • Polub mój fanpage na Facebooku, dzięki temu będziesz na bieżąco.
    • Zapisz się do Newslettera. Dzięki temu prosto na swoją skrzynkę dostaniesz info o nowościach i będziesz zawsze na bieżąco.
    • Możesz śledzić mnie na Instagramie, gdzie oprócz fotek moich dzieciaków znajdziesz całą masę zdjęć żarcia i plaży.
Written by calareszta.pl