Trudniejsze od wychowywania dzieci jest udawanie, że nie jest to trudne. Wiem, że mieszkam w Polsce, gdzie niektórych rzeczy zwyczajnie się nie mówi, choć dla wszystkich są raczej oczywiste.

Czytaj dalej

Nie wychowuję syna na męża. Wielokrotnie w ostatnim czasie tak się złożyło, że pokazałam syna, który podaje nam kawę do łóżka, albo odkurza, czy gotuje. Cóż w tym dziwnego, w końcu ma 9 lat. W wielu miejscach na Ziemi i tak byłby dużo bardziej samodzielny, niż rzeczywiście jest. 

Czytaj dalej

W macierzyństwie, jak wiadomo nie od dziś, nic mnie tak nie fascynuje, jak inni rodzice. Gdyby nie oni, nigdy bym się nie dowiedziała jaka kiepska ze mnie matka, żona, czy też córka (bo wiadomka – na niedzielne obiadki nie jeżdżę, wyrodna). I, o ile udaje mi się na co dzień skutecznie to ignorować, na wakacjach, tuż obok lokalnej kuchni, zwyczajów, widoków, zapachów i przeżyć, inni rodzice są dla mnie arcyciekawym zjawiskiem. Czytaj dalej

Bardzo modna jest ostatnio ekologia. Jajka z wolnego wybiegu, jeśli mięso, to tylko ze sprawdzonej hodowli, siatki na zakupy z bawełny, zero jednorazowych kubków do kawy, lepszy szklany, słomka stała się symbolem ignoranta, któremu nie zależy na przyszłości planety. Wiemy już też, że fajnie jest wyłączyć od czasu do czasu podglądanie w telewizji życia innych, często głupszych od nas, osób, odłożyć telefon i popatrzeć w zamian w niebo. Przy zmierzchu wszelkich wartości, modny staje się powrót do natury, do tego, co proste, nieskomplikowane i dzieje się jakby spontanicznie. A gdyby tak ten powrót do natury zastosować w przypadku rodzicielstwa? Czytaj dalej

Page 1 of 712345...Ostatnia »