Dom ma służyć nam, nie my jemu. Ohoho, pachnie lenistwem i wymówkami. A wcale, że nie! Czytaj dalej

Jadę w weekend nad morze. Przyznałam się w zeszłym tygodniu. Mówi się – napisz coś w Internecie, a od razu, jak nożyce, odezwą się wszelcy specjaliści. Tak było i teraz, pojawiło się million teorii. Z wiadomych przyczyn wyjazd, zaplanowany we wrześniu 2019, stał pod ogromnym znakiem zapytania, właściwie z małymi szansami na to, że się odbędzie. No ale okazało się, że hotele, przy wielu obostrzeniach, od 4 maja zostały otwarte i czekają na turystów. Jadę.

Czytaj dalej

Nie ma dnia, aby ktoś mnie nie pytał po co wróciłam do Polski, jakie są plusy i minusy, czy mój mąż tęskni?  Czytaj dalej

Australia płonie. 

Czuję się wywołana do tablicy, nawet ktoś mi napisał, że jestem pół Australijką, że prowadzę australijskiego bloga. Że przecież muszę próbować uspokoić, muszę zabrać głos. Cóż, nic z tych rzeczy. Na pewno nie jestem osobą, która odczuwa potrzebę komentowania absolutnie wszystkiego, bo nie prowadzę serwisu informacyjnego. Nie mam też ciśnienia, aby wypłynąć na kryzysie w Australii. Nie mam obowiązku publicznej żałoby, każdy z nas przeżywa to po swojemu. To, że kiedyś mieszkałam w Australii, absolutnie nie oznacza, że wiem lepiej, co się tam aktualnie dzieje i kto za to ponosi odpowiedzialność. 

Czytaj dalej

Page 1 of 912345...Ostatnia »