Męża samego na miasto nie puszczam. W końcu muszę go pilnować. A poza tym gdzie mu będzie tak dobrze jak w domu? Czytaj dalej

Mam naprawdę fajnego męża, żyję w partnerskim związku. Choć po prostu się zakochałam i nigdy nie myślałam o tym, jakim mój mąż będzie ojcem, okazało się, że i na tym polu wybrałam dobrze. Mąż jest z tych, którzy nie bali się pieluch, kąpieli, karmienia, usypiania i od pierwszego dnia zostawania solo z trójką dzieci. Odrabia z dziećmi zadania, nauczył ich jeździć na rowerze, chodzi na treningi, włazi do wody, nawet jeśli to jest Bałtyk i ma akurat 7 stopni w lipcu. Wraca z pracy, w której się raczej nie nudzi i od progu wpada w wir drugiej pracy. Nie ma dla niego obowiązków mało męskich. Może i uczesać córce kucyka i naprawić synowi rower. Jak widzi gary w zlewie, myje. Koszule sam sobie prasuje. I tak dalej. A jednak, kiedy byliśmy rozmawiać o naszej finansowej przyszłości i doszło do kwestii testamentu, to pierwsze, co przyszło mi do głowy, kiedy omawialiśmy scenariusz, w którym to mnie by zabrakło, to była przerażająca myśl „Jak oni sobie beze mnie poradzą”? Czytaj dalej

Nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie pytał o radę jak sobie radzę z trójką dzieci, domem na głowie i popularnym blogiem, który stał się pracą. Od czasu do czasu napiszę więc o tym tekst. Taką małą ściągę do zastosowania od zaraz, która może nie zawiera recepty na ogarnięcie życia, ale kilka luźnych podpowiedzi. Jeśli coś sprawdza się w moim domu, gdzie jest trójka dzieci, mąż pracuje od 7 do 19, możliwe, że sprawdzi się też u Ciebie. Zaczynam od czegoś, co w sumie odkryłam może jakieś dwa lata temu i strasznie żałuję, że dopiero tak późno! Chodzi mi o plan weekendu. I nie mówię tutaj o rozrywkach, ale o planie rzeczy to zrobienia. Opiszę 10 rzeczy, które zrób w weekend, aby mieć spokój w tygodniu. Tak, widzę już tą uniesioną brew, bo przecież weekend jest od odpoczynku, a nie pracy, prawda? W weekend to się czas spędza z rodziną, a nie na robotach domowych. W końcu kiedyś trzeba złapać oddech, prawda? Czytaj dalej

Żyję w bardzo tradycyjnej rodzinie. Mam męża, troje dzieci, których urodzenie zaplanowałam. Ale taki model rodziny, choć wciąż najpopularniejszy, ustępuje miejsca… po prostu rodzinie. Bo rodzina jest tam, gdzie jest dziecko i rodzic, gdzie jest miłość rodzicielska i to dziecko ma kogoś, kogo może nazywać rodzicem. I wcale nie tylko wtedy, kiedy na tą rodzinę składa się mama i tata. Czytaj dalej

Page 1 of 3123
Close