Naczynia na błysk? Recenzja zmywarki Haier i-Pro Shine.

No i pojechał. Mąż aka stary, wyjechał na delegację, a ja, jak ta Wąsikowa, zostałam sama w domu pełnym sprzętów, które to on zwykle obsługuje i naprawia. Żarcik. Wiem, gdzie co jest i umiem dużo zrobić. Jedno jest jednak pewne – w domu i w rodzinie zawsze działają prawa Murphy’ego. Jak planujesz wyjazd, masz jak w banku, że akurat wtedy dzieci się rozchorują. A jak mąż wyjedzie, to mogę być pewna, że coś się w domu zepsuje. I tak właśnie zepsuła się zmywarka. Oprócz złości i histerycznego poszukiwania serwisu, który naprawi zmywarkę, nauczona doświadczeniem, zaczęłam szukać nowej. Niestety wcześniejsze zmywarki jak już się zepsuły, to nie było sensu ich naprawiać, taniej i rozsądniej było wymienić na nowe. 

Odkąd zakochałam się w suszarce Haier i-Pro 7, która dosłownie zmieniła nasze życie, zaczęłam się baczniej przyglądać sprzętom tej marki. Suszarka bije na głowę wszystkie poprzednie, jakie miałam, a były to suszarki gigantów na rynku AGD. 

Tak więc przetestowałam sobie mój kolejny (na razie planowany) zakup i już wiem, co wybiorę  – nowość na rynku – zmywarkę Haier i-Pro Shine. Nie mam tutaj zamiaru opisywać wszystkich technikaliów, bo zajęłoby to kilka dni, a są dostępne tutaj: 

Sprawdź opis i cenę zmywarki Haier >

Napiszę tylko o tym, co dla mnie, jako użytkowniczce, jest najważniejsze. 

  • Po pierwsze TOTALNY game changer od Haier – Cutlery Shine Plus – trzeci kosz wyposażony w kilka obrotowych dysz, które rozprowadzają wodę bezpośrednio na sztućce. Ta funkcja jest niesamowita – usuwa nawet zaschnięte resztki i tłuste smugi! A nic mnie tak nie irytuje, jak taki widelec z zaschniętym jedzeniem wyciągnięty z szuflady, fuj. 

Cutlery Shine Plus to system opatentowany przez Haier. Dla mnie wielkie wow.


  • H-Spray Arm – dolny mechanizm natryskowy w kształcie litery “H”, by jeszcze lepiej doczyszczać naczynia. W przeciwieństwie do standardowych zmywarek mamy tu podwójny ruch w obu kierunkach, co zwiększa zasięg i intensywność strumienia wody. Zamiast jednego ramienia mamy dwa! Taka prosta, a jednak wielka zmiana.

 

  • System Powerwash, czyli trzecie ramię myjące z dodatkowymi strumieniami wody. Zlokalizowane jest w tylnej części zmywarki, pod dolnym koszem. To właśnie w tym miejscu należy umieścić najbrudniejsze naczynia, takie jak garnek po sosie, czy (werble!) przypaloną patelnię. Z nią też zmywarka sobie doskonale radzi! Niesamowita opcja, jeszcze takiej nie widziałam.

 

  • Program sterowany przez AI – specjalne czujniki wewnątrz zmywarki wykrywają stopień zabrudzenia naczyń i dopasowują optymalną temperaturę i czas mycia. Czad, co nie?

Tutaj sprawdzisz cenę zmywarki >

  • Program intensywny myje w 75°C, czyli w temperaturze o 5 stopni wyższej niż standardowo. Niby niewiele, ale w przypadku zaschniętych, pozostawionych a cały dzień naczyń, robi wielką różnicę. Ot, kolejny gadżet, który podnosi funkcjonalność tego sprzętu – po to, aby doczyścić jeszcze lepiej! 

 

  • Mega spodobała mi się możliwość wyciągnięcia przegródek na sztućce w górnym koszu – dzięki temu robi się miejsce nawet na bardzo wysokie kieliszki. Idealna opcja na rodzinne obiady i imprezy. 

  • A skoro o kieliszkach mowa – ten model ma specjalne podpórki z gumowymi zakończeniami, więc nie ma szans, by cokolwiek się potłukło. Oczywiście jest też specjalny program do kieliszków, ceramiki i kryształów. 

  • Automatyczne otwieranie drzwi po umyciu, by naczynia odparowały. Dzięki naturalnemu obiegowi powietrza, rzeczy szybciej wysychają i nie zostają na nich irytujące smugi.
  • Bardzo cicha praca – to ważne przy salonach z aneksem i przy myciu nocnym (ulubiony program u nas w domu).
  • Haier i-Pro Shine to typ Maxi Tub, czyli zmywarka o największej przestrzeni załadunkowej na rynku! Jednocześnie ma standardowe wymiary (szer. 60 cm, wys. 85 cm), ale cieńsze ścianki, dzięki czemu środek jest większy.
  • Super mega słodkie światełko podłogowe, które miga po zakończeniu cyklu. Bardzo dyskretne, ale na tyle widoczne, że nie da się go pominąć. Ujęło mnie to, bo nie trzeba nasłuchiwać, nie ma żadnych irytujących melodyjek, tylko miła dla oka sygnalizacja świetlna.  
  • Bardzo by mi się przydał na cito mechanizm zabezpieczenia półek przed całkowitym wyjechaniem – moja zmywarka nie ma tej funkcji i nasz pies pogryzł już dwa kółka, a kolejne gdzieś się zapodziało. Z Haier nie ma takiej opcji, oczywiście półki możesz wyciągnąć, ale same nie wyjadą! 
  • Doświetlone wnętrze – dla mnie to taka wspaniała wisienka na torcie, dzięki której wszystko dobrze widać w środku. Światełko jest niebieskie i mam bardzo przyjemny odcień. W moim wieku docenia się takie rzeczy 🙂.
  • I na koniec – coś, co ucieszyło mnie szczególnie. Haier i-Pro Shine ma najwyższą klasę energetyczną A. Także niech nie zwiedzie Was ilość i siła strumieni wody. Ta zmywarka potrafi tak zoptymalizować ilość użytej wody i energii, że nie nadwyręży Waszego domowego budżetu. 

Reasumując – te zmywarki to marzenie. Ja się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Mają kilka tak wielkich zalet, że nie ma się nad czym zastanawiać. Innowacyjne rozwiązania Haier po prostu ułatwiają życie, a to jest najważniejsze, jeśli chodzi o  urządzenia AGD do domu. Mają działać dla mnie, wyręczać mnie w codziennych obowiązkach i być niezawodne. 

Pralka ma dopierać ubrania, a zmywarka doczyszczać naczynia. Haier to rozumie. i-Pro Shine to wyposażenie i programy stworzone w taki sposób, aby domywać rzeczy bez względu na rodzaj i stopień zabrudzenia, a to dla mnie osobiście jest najważniejsze. Wszystko inne to przydatne i przyjemne w użyciu, ale jednak tylko dodatki. 

Sprawdź dostępne modele zmywarki Haier >

Ja już swoją kolejną zmywarkę wybrałam. Pozostaje mi tylko pomóc tej, którą mam, łagodnie odmówić posłuszeństwa. Sorry, Bożenka, ale nowszy model już czeka! 

Wpis powstał we współpracy z Haier.