Lubię dobry serial. Ale nie taki, którego tytułu nawet za piętnaście minut po wyłączeniu nie pamiętam. Lubię obrazy, które wżerają się w serce, wypełniają myśli, skłaniają do refleksji. Polecam dziś trzy seriale, które warto obejrzeć. Mnie wbiły w fotel. 

This is us.

Po polsku “Tacy jesteśmy”, choć to niestety dość kiepskie tłumaczenie. 3 sezony, każdy po 18 odcinków (trzeci w trakcie), w Polsce do obejrzenia na FOX Polska. Nie mam pojęcia od czego zacząć opisując This is us. Ten serial jest po prostu jak życie. Wzrusza, czasami gniecie, bawi, zastanawia, rozczarowuje. Jest tu wszystko, od trudu wychowania dzieci, przez zdrady, otyłość, alkoholizm, starość, po wojnę w Wietnamie. Dodaj Mandy Moore i Milo Ventimiglia i masz kilka zarwanych nocy. W tym serialu wcale wszystko dobrze się nie kończy, bohaterowie nie są piękni, zgrabni i bogaci. Mają prawdziwe problemy i zmagają się z przeciwnościami losu. Chyba żaden obraz nie pokazywał jeszcze trudnych rodzinnych perypetii w taki intymny sposób. Osobiście urzeka mnie również cudowna muzyka, która jest doskonałym dopełnieniem tego, co dzieje się na ekranie. A, byłabym zapomniała, akcja kręci się w rodzinie, w której są trojaczki. No taki zbieg okoliczności. 🙂 Cudowny obraz, warto na niego zmarnować kilka wieczorów. My jesteśmy oczarowani. 

Zaginięcie Madeleine McCann.

Do obejrzenia na Netflix. 8 odcinków. Temu serialowi poświęciłam osobny wpis na blogu, takie zrobił na mnie wrażenie (https://www.calareszta.pl/wypadki-z-udzialem-dzieci-nieszczescie-a-skrajna-glupota-rodzica/). Jest przerażający, tego właściwie na spokojnie nie da się obejrzeć, a po kilku odcinkach wstaje się sprawdzić, czy na pewno wszystkie drzwi i okna w domu są zamknięte i czy dzieci na pewno śpią bezpiecznie w swoich łóżeczkach. Chyba nie ma osoby, która nie znałaby okropnej historii zaginięcia 3 letniej Brytyjki podczas wakacji w Portugalii. Ale serial pokazuje o wiele więcej, niż znamy z mediów. Pokazuje ich działanie, zmienność opinii publicznej, opieszałość policji, specyfikę siatek pedofilskich, korzyści i niekorzyści płynące z netu, fałszowanie danych i portret wielu dziejowych teorii spiskowych. Mimo tragicznego tematu, polecam bardzo do obejrzenia i wyciągania wniosków. 

Sprawa O.J. Simpsona.

Do obejrzenia na Netflix. 10 odcinków. Ach co to jest za film! W 10 odcinkach opowiada o morderstwie i procesie, którym żyła nie tylko cała Ameryka, ale i pół świata. Cuba Gooding Jr, John Travolta, David Schwimmer, Salma Blair, Sarah Paulson to tylko niektórzy wielcy aktorzy, którzy fenomenalnie zagrali w tym miażdżącym serialu. Interesujący ze względu na tak wiele wątków, bardzo wciąga. I kwestia podziałów rasowych, fenomen Kardashianek, media, polityka i prawo. Doskonały. 

Te trzy seriale są dość ciężkie. Ale to trzy seriale, które warto obejrzeć. Przyznam szczerze, że nie lubię marnować czasu na oglądanie chłamu w telewizji. Wszystkie trzy obrazy dostarczają silnych przeżyć i skłaniają do przemyśleń. I dlatego je polecam. Ich obejrzenie to nie jest zwykła strata czasu. Dla mnie to jest właśnie magia kina. Spędzasz przed ekranem kawałek swojego czasu, pojawiają się napisy końcowe, ale w Twojej głowie coś się zmieniło, przesunęły się trybiki. I to wszystko na własnej kanapie, przytulając się do współspacza, z filiżanką ulubionej trucizny.*

A jak chcesz się pośmiać, to polecam stand up Ali Wong (dwie części) i niezawodną Amy Schumer (też dwie części) –  produkcje Netflix. Obie Panie opowiadają o byciu kobietą, matką, partnerką w taki sposób, że można po prostu się posikać.

A jak chwilowo życie Cię nie rozpieszcza, polecam ukochanych Przyjaciół. Przeżyłam dzięki nim zawody miłosne, trudną ciążę, niejedną chorobę, pobyty w szpitalu, odwiedziny przyjaciółki depresji, samotność, emigrację i mroźną zimę. Można oglądać w kółko i nigdy nie znudzić się perypetiami 6 najsłynniejszych na świecie przyjaciół. Moim ukochanym bohaterem jest Ross, a ulubionym odcinkiem chyba ten, w którym chłopaki wygrywają mieszkanie dziewczyn i wjeżdżają do niego na białym psie. Chyba. 🙂

* Ha! Nie wiem o czym sobie myślisz, bo ja wcale nie o tym! Nawet woda w nadmiarze szkodzi. 

** Miałam pisać jeszcze o “Leaving Neverland”, wstrząsających dwóch odcinkach o molestowaniu, którego rzekomo dopuszczał się Michael Jackson. Ale na to niestety szkoda naszego cennego czasu, którego przecież mamy niewiele do stracenia. Lepiej się wyspać. Ofiarom współczuję, wolałabym jednak zobaczyć prawdziwy dokument, bo w innym wypadku to jest dla mnie trochę si-fi, a tego gatunku nie znoszę. W erze fake newsów takie produkcje mnie w ogóle nie przekonują. Jak ufo. Niby ktoś coś tam widział, ale nie wiadomo kto i gdzie, a sprawca od lat nie żyje.

Zdjęcie – źródło

  • Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim ze znajomym.
  • Zostaw proszę komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka.
  • Polub mój fanpage na Facebooku, dzięki temu będziesz na bieżąco.
  • Zapisz się do Newslettera. Dzięki temu prosto na swoją skrzynkę dostaniesz info o nowościach i będziesz zawsze na bieżąco.
  • Możesz śledzić mnie na Instagramie, gdzie oprócz fotek moich dzieciaków znajdziesz całą masę zdjęć żarcia i plaży.
Written by calareszta.pl