STRAJK NAUCZYCIELI

CZYLI DARMOZJADY I TERRORYŚCI

STRAJK NAUCZYCIELI

DIETA KETO

CZY DZIAŁA JAK DZIAŁA I Z CZYM TO SIĘ JE?

DIETA KETO

TEGO TEKSTU

LEPIEJ NIE CZYTAJ!

TEGO TEKSTU

Ach, powrót do szkoły. Jedne matki się cieszą, bo wróci rutyna, nie trzeba się codziennie głowić nad wymyślaniem rozrywek, w domu będą miały jedno dziecko mniej (pomnożyć razy ilość dzieci w placówkach), niektóre zostaną zupełnie same i przez pierwszych kilka dni będą słuchać ciszy i koić skołatane nerwy nad filiżanką tym razem gorącej kawy. Jeszcze inne martwią się, jak pogodzą etat, dojazdy do szkoły, do przedszkola, do żłobka, wszędzie na czas i bez fochów, zadania domowe, zakupy, obowiązki i jeszcze gdzieś w tym wszystkim magicznie trzeba odnaleźć odrobinę czasu dla siebie, czas z partnerem, czas na sport, rozwój. Jest jeszcze grupa matek, które najbardziej boją się rywalizacji. Tego wykańczającego ostrzału innych matek, które patrzą, oceniają, brwi unoszą. Blee. Od tego wszystkiego aż głowa puchnie. Jak być matką i nie zwariować? Czytaj dalej

Kupiłam ostatnio chińskie ciasteczka z wróżbą w środku. Oprócz standardowych formułek i mniej lub bardziej wyświechtanych motywacyjnych cytatów, znalazłam perełkę. “Zmartwienia to odsetki płacone z góry za długi, których może nigdy nie zaciągniesz”. Piękne, głębokie zdanie, życiowe motto. O ile łatwiej by nam się żyło, gdybyśmy słowa piosenki „Don’t worry, be happy” wprowadzili w życie? Czytaj dalej

Rodzice, dlaczego dajecie dzieciom głupie imiona? Czasami, kiedy czytam te komentarze, to aż się za głowę łapię. Wiadomo – jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził, ale Wy się opamiętajcie, rodzice, dlaczego dajecie dzieciom głupie imiona? Dżesika, Kazimierz, Kosma, Gaweł, Nikola? Serio? Czy Wy naprawdę nie wiecie, na co skazujecie te swoje biedne dzieci? Czytaj dalej

Nie rozwiodę się, bo mam dzieci. Czemu nie piszę o rozwodach? Właściwie nie wiem, jak do tego doszło, że przez ponad 3.5 roku prowadzenia tego bloga i grubo ponad 1000 wpisów, nie poruszyłam tego tematu. To znaczy trochę wiem, dlaczego – dlatego, że nie wiem. Nie wiem, jak to jest być w danej sytuacji i wydaje mi się zawsze, że kiedy będę próbowała się w niej postawić, to kiepsko to wyjdzie. Nie wiem, jak to jest być matką dziecka niepełnosprawnego, nie wiem, jak to jest śmiertelnie zachorować, nie wiem jak to jest być niską blondynką z małym biustem, nie wiem jak to jest mieć inny kolor skóry i w końcu – jak to jest być na przykład facetem. No nie wiem. Cokolwiek na dany temat napiszę, to tylko moje przewidywania i gdybanie. To właśnie z tego powodu tak długo nie pisałam nic na temat rozwodu. Czytaj dalej

Close