W tym roku nie napiszę o postanowieniach noworocznych, chociaż uważam, że warto je robić. Pomagają w obraniu właściwego kursu i uniknięcia poczucia straty czasu przez ciąg takich samych lat. Przede wszystkim jednak, postanowienia prowadzą do bardzo ważnego wniosku – widzisz wyraźnie to, co w Twoim życiu nie działa. Co powoduje, że nie jest ono takie, o jakim marzysz. I dlaczego dążysz do zmian. Czytaj dalej

Odkąd zostałam mamą jestem często zmęczona. Bywają w moim życiu dni zupełnej szczęśliwości i spełnienia, kiedy miłość, radość, wiara, adrenalina, nadzieja, dają mi powera i mogę mało spać, dużo robić i nie czuć się totalnie wykończona. W pozostałe dni, często już od rana, czuję się zmęczona. Czytaj dalej

Najgorszym elementem posiadania trojaczków było i jest dla mnie współczucie. Zupełnie obce osoby czują się upoważnione do wypowiadania komentarzy, które nie dość, że są obraźliwe, to zwyczajnie sprawiają przykrość. Współczuć można komuś, kto cierpi. Pokazać swoją postawą próbę współodczuwania. Jak to się jednak ma do cudu, którym jest dziecko? Jak można kiedykolwiek myślenie o dziecku zdegradować do współczucia? Rodzicowi nie współczuj! Czytaj dalej

Przedstawiam drugą część dialogów rodzinnych. Tym razem mniej przygód językowych, za to cała masa przedszkolnego humoru i trojaczkowego sprytu. Czytaj dalej

Close