Zawsze dbałam o siebie. Od wielu lat wiem, że co włożę, to wyjmę. I nie chodzi o zrywy przed wiosną, czy na lato, czy nawet te nieszczęsne noworoczne postanowienia. Od kilku lat czytam składy, analizuję, słucham swojego organizmu. Wiem, że to, czym karmię swoje ciało, to jakość skóry, włosów, ale i energii. Trochę jak z paliwem – na tym lepszym dalej zajedziesz i silnika nie zarżniesz. Czytaj dalej

Nie pijesz? Jak to nie pijesz? Napij się koniecznie! Napij się wody! Zalet spożywania wody nie trzeba chyba nikomu przypominać. Warto jednak przypomnieć, że wiele osób, a właściwie większość, nie pije wystarczającej ilości wody. Wcale mnie to nie dziwi, bo sama mam zalecenie picia minimum 2.5 litra wody i są dni, kiedy mi się to nie udaje. A raczej: nie udawało.

Czytaj dalej

Pisałam już miliony razy o tym, że diety cud nie ma. Cudem natomiast jest zrozumienie, że na sylwetkę i zdrowie pracuje się cały czas. I to nie oznacza wcale, że trzeba ze swojego jadłospisu raz na zawsze wykreślić pizzę i czekoladę, na śniadanie jeść wodorosty, na obiad szpinak, a na kolację… pić wodę. Diety cud nie ma, bo dobra dieta to po prostu zdrowy styl życia. Styl życia osoby rozsądnej, która słucha swojego ciała, które podpowiada – dwa, no może trzy kawałki pizzy zjem ze smakiem, ale całą, czyś Ty oszalała??? Bo wyrzygam! Czytaj dalej