Slow life pewnie dla każdego oznacza coś innego. Niektórzy znają to pojęcie tylko w teorii. Ja w końcu odnalazłam swoje slow life. Slow life, powolne życie, dolce vita. Nie wiem kiedy i jak to się stało dokładnie, bo był to proces, który w mojej głowie zachodził latami, ewaluował i kiełkował, aż w końcu nabrał siły, rozpędu i każdym centymetrem mojego ciała i każdą wolną myślą ujrzał światło dzienne.

Czytaj dalej

Dziś piątek. Czy pracujesz, czy siedzisz w domu, dla większości z nas zbliżający się weekend oznacza więcej czasu z rodziną. Dzieci, które dały Ci w kość, praca, której do końca nie lubisz i mąż, któremu znowu sto razy musiałaś przypomnieć, aby naprawił kran. Czytaj dalej