Mam covid. A właściwie to miałam. Nie jest więc już dla mnie teorią, czy wymyślonym spiskiem. Ale od początku.

Czytaj dalej

Nie wychowuję syna na męża. Wielokrotnie w ostatnim czasie tak się złożyło, że pokazałam syna, który podaje nam kawę do łóżka, albo odkurza, czy gotuje. Cóż w tym dziwnego, w końcu ma 9 lat. W wielu miejscach na Ziemi i tak byłby dużo bardziej samodzielny, niż rzeczywiście jest. 

Czytaj dalej

Wszystko dla dzieci, wszystko dla nich. Najpiękniejsze stylówki, złote balerinki, nowa pościel, bo przecież najpiękniej pachnie, a nasz królewicz nie może spać w starej. Pokój dekorowany według inspiracji wygrzebywanych nocami na necie, sztukateria dłubana po godzinach. A dla siebie?

Czytaj dalej

Odkąd 9 lat temu zostałam matką, zadziwia mnie wszystko. Od czasu, który nagle skrócił się niemiłosiernie, przez bunt dwulatka, który trwa siedem lat, po zrujnowanie komuś życia kanapką, która posmarowana jest miodem, a miała być z innym miodem. Ale najbardziej, i to się nie zmienia, dziwią mnie przypierdalanki innych matek.

Czytaj dalej