Odkąd zaczęłam moją przygodę z blogiem, poznałam mnóstwo fantastycznych osób. Częściej kobiet, głównie matek, które urodzenie dziecka nie traktują w kategorii końca swojego życia. Mało tego, uważają, że był to początek wspaniałej przygody. Wiele z nas w trakcie ciąży, czy “urlopu” macierzyńskiego przewartościowało swoje życie. Nagle się okazało, że zwykły etat nam nie wystarcza, nie chcemy na całe dnie znikać w fabryce (pieszczotliwe określenie korporacji), a z dzieckiem widywać się ewentualnie w weekendy. Niektóre z nas postawiły wszystko na jedną kartę i odkrywając w sobie pokłady kreatywnej energii, zapoczątkowały swój własny biznes. Bo przecież kto jak kto ale Mama potrafi! Czytaj dalej

Uwielbiam babeczki. Są urocze i lubię to, że nie ma krojenia i niesprawiedliwości, każdy dostaje swoją. Poprosiłam Teresę, autorkę Bloga Candy Company (wygrała Blog Roku 2015 w kategorii kulinarne, nic dziwnego, zerknijcie na jej stronę, koniecznie z zapasem chusteczek i małej miseczki do której będzie ściekała Wasza ślina), aby przygotowała coś specjalnego na Dzień Matki. Zaznaczyłam, że to ma być coś pięknego, subtelnego, efektownego, ale jednocześnie ma być super szybkie i łatwe do zrobienia, bo kto ma nadmiar czasu albo ochotę na ślęczenie w kuchni? Czytaj dalej

Po poście z książkami dla dzieci, wielu z Was spytało co ja czytam i czy mam jakieś fajne polecenia dla rodziców. Jasne, że mam! Przedstawiam książki dla dużych dzieci. Czytaj dalej

Mam wrażenie, że z pokolenia na pokolenie ludzie przekazują sobie mity na temat wychowania dzieci. Możliwe, że po tych pierwszych kilku latach batalii zapominają po prostu. Nie dziwię się. Samej zlało mi się to w jeden ciąg przyczynowo-skutkowy kaszka-pielucha-zupka-kupka-spacer-drzemka-wycie, który po latach na wierzch wydobywa  głównie szczęśliwe momenty przerwy w kieracie. Rodzicielska ściema czyli mit, zmowa i tona lukru przekazywana jest więc dalej. Czytaj dalej