Nie robię rzeczy, które dzieci mogą z palcem w nosie zrobić same. Jasne, kiedyś namęczyłam się, żeby ich tego wszystkiego nauczyć, ale przy trojaczkach, moim głównym celem była samodzielność. Musiałam sobie niektóre rzeczy w głowie poukładać, żeby zmienić tryb myślenia z matczynej służebności na pozwalanie na samodzielność.

Czytaj dalej

Niegrzeczne, niewychowane bachory, głośne, ruchliwe smarkacze. Ciągle słyszę takie epitety na temat dzieci. Nic dziwnego.

Czytaj dalej

Nie wiem kiedy to się stało. Kiedy z tego maluszka, który ważył 1164 gramy i był wielkości pilota od telewizora, teraz kawę podaje do łóżka i śniadanie robi.

Czytaj dalej

Jestem przerażona nie tylko własnymi doświadczeniami ostatniego roku, ale i historiami od Was, które codziennie czytam. Nie potrafimy dbać o siebie. Dbanie o siebie to nie są samotne zakupy spożywcze ani nawet wypad do dentysty! Od zarania dziejów był to problem matek, teraz jednak wskoczył na jakiś totalnie chory poziom, z którego jak najszybciej musimy się wydostać, żeby nie oszaleć i odnaleźć odrobinę chociaż równowagi.

Czytaj dalej