9 września minie 18 lat od dnia, kiedy poznałam męża. 9 maja mija kolejna rocznica naszego ślubu, już jedenasta! Za morderstwo tyle nie dają! Z perspektywy czasu wiem, że to właśnie był ten najpiękniejszy dzień w moim życiu. Nie wiem, kiedy to minęło, choć przecież nasze dzieci mają już 8 lat i te ostatnie osiem lat to akurat dokładnie wiem, jak minęły.

To był gorący dzień, Los Angeles, miasto aniołów, może jeden właśnie mi go zesłał. Choć to wcale nie była miłość od pierwszego wejrzenia, bo mnie się nigdy blondyni nie podobali. I nadal podoba mi się tylko jeden. Jest chyba między nami to coś. To coś, co trzyma ludzi razem. Czytaj dalej