wspomnienie domu

Każde wspomnienie domu wywołuje silne emocje. Tęsknię za domem, szczególnie teraz, kiedy mam swoją rodzinę i mieszkam na drugim końcu świata. Szczególnie intensywnie reaguję na zapach. Bo zapachy domu kojarzą mi się z mamą, za którą tęsknię najbardziej. Teraz, kiedy sama jestem matką, wszystko to, co kiedyś robiła mama, nabiera zupełnie innego znaczenia. Nagle te drobne rzeczy, nawyki, nawet te nie do końca lubiane, jak cotygodniowe, sobotnie sprzątanie, mają sens.

Zapraszam na małą sentymentalną podróż… (koniecznie z dźwiękiem, bo narracja w tym filmie podobno jest najlepsza). 

Mama zawsze dbała o to, żeby w naszym domu pięknie pachniało. W tych czterech kątach skupia się nasze życie, dlatego i ja dbam o to, żeby w domu było bezpiecznie, miło i przyjemnie. Tego nauczyła mnie mama. W moim domu rodzinnym zawsze ładnie pachniało. Ten zapach przywołuje najpiękniejsze wspomnienia mojego dzieciństwa. Teraz ja, w swoim domu, próbuję wytworzyć taką atmosferę, która będzie tłem wspólnie przeżywanej radości. Radości ze zwykłego dnia.

Ta radość zaczynała się od rana, od piętki chleba, którą wyjadała mama, od smażonych w piątkowe popołudnie naleśników, francuskich tostów i ciasta, bez którego nie mógł się odbyć weekend. W każdą sobotę urządzaliśmy wielkie sprzątanie, w którym wszyscy braliśmy udział. Ja myłam kryształy, to jest takie śmieszne wspomnienie domu, bo kto teraz ma kryształy. które trzyma w domu tylko po to, żeby je co sobotę polerować? Moje dzieci teraz też sprzątają. Tak jak umieją, tyle ile potrafią. Odkurzają, wieszają pranie, odnoszą naczynia do zmywarki. Wszyscy dbamy o to, żeby było czysto.

Mama zawsze ładnie wyglądała, miała czerwone paznokcie i pięknie pachniała, to dlatego podkradałam jej szpilki, perfumy i szminki. Chyba niedaleko pada jabłko od jabłoni, bo moja córka też bardzo lubi moje kosmetyki i po kryjomu mierzy buty. Mówi, że chce być jak mama. No i kocha się stroić, co często jest powodem mini awantur. Najchętniej codziennie nosiłaby piękne sukienki, nawet do piaskownicy. Uwielbia się przebierać, o zgrozo, czasami nawet pięć razy dziennie, a przed wyjściem długo dobiera wszystkie pasujące elementy stroju. Bo przecież gumka do włosów musi kolorystycznie pasować do bielizny!

Lubię, kiedy w domu są kwiaty. Uwielbienie do świeżych kwiatów też wyniosłam z domu i teraz już sobie nie wyobrażam, żeby miało ich zabraknąć w wazonie. Cieszą oko, a jak pachną! To taka drobna przyjemność, która sprawia, że nasz dom jest piękny i przytulny. Nadal kupuję goździki, bo kojarzą mi się z kolorowymi latami osiemdziesiątymi, latami mojego dzieciństwa, wspomnienie domu. 

Mama powtarzała, że w domu ma pachnieć ciastem i pachniało, a mama szybko stała się widzem moich kuchennych zmagań. Teraz i ja asystuję moim córkom w kulinarnych przygodach. Kończą się zwykle ogromnym bałaganem i przebieraniem, ale kto by się tym przejmował, skoro w całym domu pachnie ciastem, które rośnie w piekarniku. Może i dla nich domowe ciasto to będzie wspomnienie domu? 

wspomnienie domu

Te zapachy domu, wspólnych chwil, miliona drobiazgów, pozostają w nas na zawsze. To dlatego codziennie o nie zabiegam. Zabawa w parku, zamki z piasku, wspólny posiłek, nawet jeśli jest to pizza na kolację, w ten dzień, kiedy zamiast zamykać się w kuchni, wolę z dziećmi pójść na spacer. Te zwykłe, codzienne momenty, tworzą nasze, całkiem niezwykłe, życie. Może i moje dzieci będą je kiedyś miło wspominać.

Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci, tak więc piorę, wieszam, składam. Matki zawsze piorą. Moja mama też w kółko prała, a zapach płynu do płukania rozchodził się po całym domu. Od małego lubiłam ten, od którego pranie się nie elektryzezuje, to znaczy… nie przyczepia, a ręczniki są mięciutkie i puszyste, jak… kaczuszka. Albo jak miś Coccolino, o którym marzyłam jako dziecko i choć to marzenie wtedy się nie spełniło, mogę go teraz podarować dzieciom.

płyn

wspomnienie domu

Często łapię się na tym, że wygłaszam te same złote myśli, które kiedyś powtarzała mama „dom nie jest posprzątany, dopóki pościel nie jest zmieniona”. Pod koniec dnia pełnego wrażeń, uwielbiałam wspólne czytanie z mamą i spanie w pachnącej pościeli. I moje dzieci też to uwielbiają, to nasze najpiękniejsze chwile.

O, tu niżej, to ja, lata świetlne temu. 

wspomnienie domu

Już wkrótce znowu odwiedzę mój dom rodzinny i nazbieram, na zapas, worek intensywnych, wspólnych chwil, które potem będę wspominać przez wiele miesięcy, do kolejnego spotkania. I znowu mama zadba o pachnącą pościel, w której napijemy się parującej kawy. Takiej, jaką obie lubimy najbardziej.

wspomnienie domu

Może i Ciebie zainspirowałam do podzielenia się wspomnieniami domu. Jak pachniało Twoje dzieciństwo? 

Na zdjęciu głównym ja z mamą, rok 1980. 

Pełne emocji i pięknych zapachów wspomnienie domu wywołała marka Coccolino, która wprowadziła nową linię płynów do płukania tkanin Coccolino Intense. 

Nieźle się napracowałam, żeby napisać dla Ciebie ten post, uff. Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie. Jest kilka opcji:

  • Zostaw proszę komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka.
  • Polub mój fanpage na Facebooku, dzięki temu będziesz na bieżąco.
  • Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim ze znajomym.
  • Możesz śledzić mnie na Instagramie, gdzie oprócz fotek moich dzieciaków znajdziesz całą masę zdjęć żarcia i butów!

 

Written by calareszta.pl