10 książek, które musisz przeczytać to lista inna niż wszystkie. Nieuchronnie zbliża się dla większości moich czytelników jesień. Długie wieczory z gorącym kubeczkiem, może w wannie, może pod kocykiem, kiedy nic więcej od życia nie trzeba oprócz dobrej książki. Spytałam ostatnio o warte polecenia lektury. W jeden dzień dostałam kilkaset próśb z udostępnieniem listy książek. To jest bardzo szczególna lista, bo nie są to tylko moje typy, a Wasze, czyli moich obserwatorów na IG i czytelników. Śmiem więc twierdzić, że pozbywamy się jakiegoś pierwiastka subiektywizmu na korzyść książek, które podobają się wielu osobom.

Do tego zestawienia wybrałam książki, które pojawiały się najczęściej. Książki są z bardzo różnych kategorii. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. No i nie zapominajcie – koniec roku to okres wykańczający najgrubsze portfele. Można już teraz, we wrześniu i w październiku, powoli zacząć kupować prezenty mikołajkowo-gwiazdkowe. Ma to dwa ogromne plusy – nie musisz w ostatniej chwili biegać po sklepach, bo prezenty masz już dawno kupione, no i w grudniu, kiedy trzeba kupić masę jedzenia, choinkę czy ciuchy na Święta i Sylwestra, wydatki prezentowe masz ogarnięte. Robię tak od kilku lat i cenię sobie spokój, który te wcześniejsze zakupy mi dają. Książki pod choinką cieszą chyba każdego? Prezent niezobowiązujący, darujący odrobinę relaksu, rozrywki, może motywacji, idealny dla każdego. W myśl powiedzenia „jeśli masz ogród i bibliotekę masz wszystko” dajmy komuś połowę wszystkiego! 😊

DLA RODZICÓW

Leszek K. Talko – polecam całą serię książek “Dziecko dla początkujących”, “Dziecko dla średnio zaawansowanych”, “Dziecko dla profesjonalistów” i “Dziecko dla odważnych” – te książki polecili mi kiedyś czytelnicy za co szczerze dziękuję! I teraz ta książka wygrała w kategorii poleceń. Zawsze rewelacyjnie wszyscy się bawią w trakcie lektury tych książek, polecam każdemu rodzicowi, niezależnie od płci. A w Krakowie można nawet zobaczyć spektakl na ich podstawie, w którym rewelacyjnie gra małżeństwo Beata i Tomasz Schimscheiner (http://ludowy.pl/spektakl/70-dziecko-dla-odwaznych). Pozdrawiam moją przyjaciółkę Katarzynę, z którą sikałyśmy po nogach w trakcie spektaklu, a potem autentycznie bolała mnie twarz od śmiechu. Idealna opcja na randkę z dzielącym dolę rodzica partnerem lub babskie wyjście mateczek.

Leszek opisuje życie z dzieckiem z takim wdziękiem i humorem, że po prostu w głos się śmiałam czytając i musiałam mojemu mężowi tłumaczyć o co chodzi. Na dodatek pisze jak jest, bez żadnego ściemniania i polewania lukrem, mamy więc coś wspólnego. Opisuje po kolei wszystkie odrapane z brokatu i papki ojojania momenty prawdziwego rodzicielstwa z perspektywy ojca! Rozszerzanie diety, które kończy się fiaskiem i parówką w geście kapitulacji, o windzie, która dla rodzica jest strasznym miejscem, bowiem nie ma z niej ucieczki, za to są sąsiedzi, którym dziecko bardzo chętnie wytknie, że są grubi lub śmierdzą, o wojnach, które toczy ze sobą rodzeństwo, o bezdzietnych znajomych, o idealnych rodzicach spotykanych na placu zabaw, o koszmarze notorycznego niewyspania. Leszek jedzie po bandzie, bawiąc do łez. Szczerze polecam, bo to (oprócz mojego bloga, oczywiście) prawdziwe pocieszenie, wytchnienie i dobry humor.

Książkę opisuje recenzja: „Dziecko dla odważnych” to poradnik dla wszystkich, którzy zamierzają mieć dzieci, mają dzieci i chcą ich więcej, dla tych, co mają dzieci i maja ich serdecznie dość. Ci którzy dzieci nie mają i nie zamierzają za żadne skarby świata ich mieć również znajdą w tym tekście wiele dla siebie. I można tym podsumować całą serię. Polecam bardzo.

„Jak z nim wytrzymać, kiedy pojawią się dzieci” Jancee Dunn – przeczytałam już jakiś czas temu i nadal jestem w szoku. Książka nie jest ani poradnikiem, ani fikcją. Na kanwie własnych przeżyć, autorka próbuje znaleźć rozwiązanie problemów, z którym boryka się we własnym domu, w którym od czasu, kiedy pojawiło się w nim dziecko, nie jest różowo. Autorka czuje, że jej postrzeganie domu, dziecka i związku jest zupełnie inne od sposobu, w jaki postrzega te zagadnienia jej partner. Czyli dla kobiety zmieniło się wszystko, dla jej męża prawie nic. Oprócz momentami cierpkiego, jednostronnego opisu przeżyć autorki, dostajemy sporą dawkę wyników badań, które w naukowy, obiektywny sposób pomagają spojrzeć na problem dysfunkcji związków, w których pojawiają się dzieci. Książka spodoba się kobietom, które wykończone są stanem permanentnej gotowości, wykonywaniem tysiąca niezauważalnych czynności, za które nikt im nie dziękuje, a w końcu tym, które chcą się dowiedzieć, jak to jest, że jeśli nie powiesz, on po prostu tego nie zrobi, bo sam się nie domyśli. Spodoba się też mężczyznom, którzy zmęczyli się koniecznością czytania w myślach i wracaniem do domu, w którym wita go wściekła, naburmuszona i sfrustrowana żona. Książka do przemyślenia, z mnóstwem porad, które można od razu zastosować. Wprowadziłam kilka do naszego życia, bo ta lektura skłoniła mnie do wielu przemyśleń i dyskusji z małżonkiem i sprowokowała do zmian.

SENSACJA

 „Będzie bolało” Adam Kay – książkę poleciło mi tylu czytelników, że po setce przestałam liczyć. Polecił też znajomy lekarz, bo to książka o lekarzach. Każdy z nas musi kiedyś się z nimi zetknąć. Często narzekamy na system, na niewiedzę, na nieczułość. Idealna lektura dla osób, które chcą poznać świat lekarzy od wewnątrz. Zrozumieć, jak to jest, kiedy codziennie odpowiadasz za czyjeś życie, zrozumieć presję, bezradność, walkę z administracją, ogromne, fizyczne wyczerpanie. Książka zapewnia wachlarz emocji, jak napisała jedna czytelniczka „od łez po śmiech, od wzruszenia, po obrzydzenie”. W sieci jest mnóstwo fragmentów zachęcających do przeczytania. Osobiście najbardziej podobały mi się dwa:

“Jeśli chcecie przekonać się, jak to jest wykonywać laparoskopię, spróbujcie zawiązać sznurówki w butach pałeczkami. Z zamkniętymi oczami. W przestrzeni kosmicznej.”

„Odbyłem długą rozmowę z mężem jednej z pacjentek, który uskarżał się, że nie jest w stanie znaleźć dla siebie kondomów o odpowiednio dużym rozmiarze. Koniec końców okazało się, że facet za każdym razem próbował naciągnąć prezerwatywę nie tylko na członka, ale także na mosznę.”

Książki Karoliny Wójciak – „Matylda”, „Tożsamość nieznana. NN” – obie książki zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Są z tych, których po prostu nie da się odłożyć. Czytałam nawet w kolejce w markecie, rano przed tym jak obudził się dom i wieczorem jak tylko dzieci usnęły. Te książki się pochłania! Żal mi było, jak się kończyły, a bardzo rzadko mam takie odczucia w stosunku do książek. Książki z gatunku sensacyjnych, trzymające w napięciu. Kiedyś już polecałam te książki, wiele z Was pisało potem, że zarywało noce. Czy może być lepsza rekomendacja? Oceny http://lubimyczytac.pl/autor/147511/karolina-wojciak też są bardzo wysokie. Książka idealna na długi wieczór, podróż, urlop. Idealny prezent dla kogoś, kto lubi książki z wartką akcją, w których jest intryga, wątki kryminalne, romans. Autorka obiecuje aż dwie premiery przed Świętami, czekam z niecierpliwością! 

ROMANS

„Love, Rosie” Cecelia Ahern. Najpierw obejrzałam film. O dziwo, wybrał go mąż. Mamy taką zasadę, że raz on wybiera, raz ja i to on wybrał, choć film ewidentnie jest z kategorii „babski”. Podobał mi się okrutnie, dlatego sięgnęłam po książkę, bo wiadomo, że zwykle książka jest od filmu jeszcze lepsza. Ta książka jest wspaniałą opowieścią o miłości i przyjaźni, o życiu kobiety, o związkach, o macierzyństwie. Przecudna historia, napisana w sposób, który skłania do kibicowania głównym postaciom, przeżywania ich niepowodzeń i sukcesów. Trochę odnalazłam w niej naszej historii. Też się rozstawaliśmy, wracaliśmy, próbowaliśmy żyć osobno, bo razem się nie dało. Czy rzeczywiście jest coś takiego jak „druga połówka”, ktoś nam tylko przeznaczony? Książka była w topie poleceń czytelników, ma też świetne recenzje. Urzekła mnie konstrukcją i stylem. Można się naprawdę ogrzać w blasku tej historii, co też uczyniłam w trakcie tej długiej, mokrej zimy. Polecam bardzo, spodoba się też mamie, teściowej, babci.

Paullina Simons “Jeździec miedziany”. Jedna osoba napisała mi wprost: jeśli masz cokolwiek przeczytać w tym roku, musisz przeczytać „Jeźdźca”. A muszę przyznać, że jest to osoba, która pochłania minimum książkę na tydzień. Ta książka to pierwsza część trylogii, trylogii z wojną w tle. Zawsze fascynowały mnie perypetie miłosne w tak ciężkich czasach jak wojna, dlatego chętnie sięgnę po ten tytuł. Trudna miłość, walka o przetrwanie, niepewność o własny los, cierpienie. To wszystko losy bohaterów, którym przyszło przeżyć wojnę. Kobiety, które polecały mi tę książkę przylepiły do niej etykietkę „niezapomnianej”, książki legendy, klasyki literatury. Wiele osób przyznało, że wraca do niej wielokrotnie, kupuje dla bliskich, aby też mogli przeżyć historię, o której mówi. Już się nie mogę jej doczekać.

NA TOPIE

Katarzyna Nosowska – „A ja żem jej powiedziała”. Nosowskiej przedstawiać nie trzeba. Chociaż możliwe, że w tym wydaniu trzeba? Prosto, zwięźle o życiu celebrytów, kompleksach, o związkach, karierze, katowaniu się dietami i nieudanymi, życzliwymi znajomościami. Zarzuca się Kaśce, że książka obdziera jej brak dystansu do siebie. W ogóle jej tak nie odebrałam. Słuchałam jej biegając i nieraz tak się zaśmiewałam, że ludzie się zatrzymywali na widok wariatki o świcie biegającej i wyjącej ze śmiechu. Dla mnie książka jest wnikliwą analizą szaleństwa, które możemy podziwiać w mediach. Szkoda, że ma tylko 200 stron i tak naprawdę można ją połknąć w jeden wieczór. Ale za to jak poprawia humor! Kupiłam już kilku osobom i wszystkie są nią zachwycone. Bawi do łez, co potwierdzają liczne opinie i polecenia moich czytelniczek. 

ROZWÓJ OSOBISTY

Często pytacie o książki z kategorii rozwoju osobistego i motywacji, o których często wspominam. Jedną z tych, które polecam każdemu to „Pełna moc życia” Jacka Walkiewicza. Niesamowicie inspirująca, słuchałam jej w postaci audiobooka przygotowując się do jednego z półmaratonów. Dodawała mi skrzydeł, jednocześnie zmobilizowała. Walkiewicz nadał tej książce świetne tempo. Chciałam, aby się nie kończyła. Ironiczne anegdotki z własnego życia, humorystyczne przykłady, inspirujące cytaty, wszystko, czego można od książki tego typu chcieć. Dla mnie majstersztyk, dla każdego, kto potrzebuje, aby od czasu do czasu ktoś kopnął go w tyłek, jak i tych, którzy lubią zacząć lub skończyć dzień dawką motywacji – idealna. Na mnie ogromnie działają takie pozycje, są jak mantra, pomagają w przezwyciężaniu lenistwa, strachu przed nowymi wyzwaniami, dają wiarę we własne możliwości. Autor przepięknie opisał w książce rytuał ikhakima. I tym podsumował swoje ultra motywujące dzieło. Zacznij korzystać z tego, co już masz. Zacznij teraz. Dasz radę. Uwierz w to. Ikhakima. To właśnie głównie ta książka i zawarte w niej przesłanie było dla mnie inspiracją do motywu przewodniego mojego notesu –TERAZ. Bo to słowo dźwięczy w uszach po każdym przeczytanym w książce akapicie. I to Walkiewicz pozwolił mi zrozumieć, że jeśli o czymś marzę – muszę po to sięgnąć.

Drugą z kategorii książek motywacyjnych jest „Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny” Briana Tracy. Książka o tym jak to wiecznie planujemy, karmimy się motywacyjnymi gadkami, podglądamy ludzi, którzy osiągnęli sukces. I… i nic. A przecież, aby cokolwiek osiągnąć, musisz po prostu zwyczajnie wstać i ruszyć dupę. To się nazywa samodyscyplina. Ten mały, dziecinnie prosty pierwszy krok, jest kluczem do celu. Bo te sztandary, te motywacyjne bzdety, to całe piękne gadanie nic Ci nie da na Twojej kanapie. Jeśli Twoje ciało i głowa nie podpowiedzą, że czas w końcu przestać się oszukiwać, a zacząć działać, nic się nie wydarzy, nawet gdybyś w dziedzinie motywacji zasługiwał na Oscara. We własnej głowie plany są mniej więcej jak podróże palcem po mapie. A tymczasem każda, nawet najdalsza podróż, zaczyna się od wyjścia z domu. To tylko metafora, ale trzeba działać. Natychmiast działać. Bo motywacja to jest gotowość do działania, ale bez działania nic się nie wydarzy. Przecież nie ma takiego dnia tygodnia jak „kiedyś”. Ani nawet później, nie ma zaraz. Jest dziś, jest teraz. Bardzo mi się podobała, może być w wersji do słuchania.

Dygresja – audiobooki pomagają mi w bieganiu – kiedy zajmiesz umysł, mniej skupiasz się na samej czynności biegania, czas i kilometry płyną mniej dotkliwie. No i nogi jakoś mniej bolą. Działa też przy sortowaniu prania, szorowaniu kibla i obieraniu ziemniaków. Sprawdzone!

MÓJ PRYWATNY FAWORYT

Murakami – w moim małym serduszku specjalne miejsce zajmuje Haruki Murakami. Przeczytałam wszystko, co Murakamiego wydane po polsku. Uwielbiam go, choć to nie są książki dla każdego. Murakami miesza rzeczywistość z urojeniami, prawdę z legendami, humor z surrealizmem. W tych książkach odnalazłam część siebie. Nikt tak nie pisze o samotności i miłości. O przemijaniu i wewnętrznej walce. Bywa, że te książki ogromnie mnie smucą. Ale są przepiękne i warte poświęconego im czasu. Murakami pisze też książki o życiu, w szczególności polecam te bliskie moim przeżyciom. Na przykład, dla osób, które lubią biegać (lub chcą zacząć) „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”, dla osób, które chciałyby napisać książkę (albo interesuje ich ta tematyka za kulisami) „Zawód: powieściopisarz”, czy w końcu przepiękny zbiór opowiadań o mężczyznach, którzy z wielu powodów utracili kobiety „Mężczyźni bez kobiet”. Te książki kształtują wrażliwość, jestem nimi zauroczona.

Dopiszcie w komentarzach (najlepiej tutaj na blogu, bo zostają tutaj na zawsze, nie pożarte przez algorytmy mediów społecznościowych) swoje typy! 

Miłego czytania.

P.S. Książki dla dzieci polecałam w dwóch wpisach: http://www.calareszta.pl/ksiazki-dla-dzieci-ktore-pomagaja-wychowaniu/ http://www.calareszta.pl/ksiazki-dla-dzieci-ktore-pomagaja-w-wychowaniu-czesc-2/.

Zdjęcie: źródło

Nieźle się napracowałam, żeby napisać dla Ciebie ten post, uff. Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie. Jest kilka opcji:

  • Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim ze znajomym.
  • Zostaw proszę komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka.
  • Nie masz na nic czasu, w szczególności dla siebie? Kup moje autorskie produkty, które pomogą w ogarnianiu rzeczywistości. Stworzone przez matkę trojaczków – to działa! SKLEP.
  • Polub mój fanpage na Facebooku, dzięki temu będziesz na bieżąco.
  • Zapisz się do Newslettera. Dzięki temu prosto na swoją skrzynkę dostaniesz info o nowościach i będziesz zawsze na bieżąco.
  • Możesz śledzić mnie na Instagramie, gdzie oprócz fotek moich dzieciaków znajdziesz całą masę zdjęć żarcia i plaży.
Written by calareszta.pl